Wolontariat

  • White Facebook Icon

Materiał TV Włoszczowa

Pilnie poszukujemy Wolontariuszy do Hospicjum Stacjonarnego        we Włoszczowie.

Bliższych informacji udziela p. Aleksandra Kułaga, pielęgniarka koordynująca hospicjum, tel. na oddział (41) 38 - 83 - 733.

Po utworzeniu się grupy zorganizujemy specjalistyczne szkolenia.

Jeśli jesteś osobą, która:

 - chce bezinteresownie pomagać innym,
- jest wrażliwa i uczciwa,
- odczuwa chęć zrobienia czegoś dobrego i pożytecznego,
- pragnie czuć się potrzebna,
- odczuwa potrzebę kontaktu z innymi ludźmi,
- chce zdobyć nowe doświadczenia i w ciekawy sposób spędzić wolny czas,
- pragnie swoją inicjatywą, energią i zapałem wesprzeć działania naszego Stowarzyszenia,

- zostań wolontariuszem Włoszczowskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej.

 

Jako wolontariusz możesz pomóc nam:

 - w towarzyszeniu w chorobie naszym Podopiecznymi i ich rodzinom, zwłaszcza poszukujemy wolontariuszy, którzy chcieli by poprostu    pobyć z pacjentami  we włoszczowskim hospicjum stacjonarnym,

- w pozyskiwaniu sponsorów i darczyńców dla Stowarzyszenia,
- w pozyskiwaniu sponsorów i darczyńców dla Stowarzyszenia,
- w pozyskiwaniu sponsorów i darczyńców dla Stowarzyszenia,

- w organizowaniu imprez kulturalno-oświatowych, koncertów, zbiórek publicznych, kwest i aukcji, z których dochody przeznaczamy      bezpośrednio na działalność statutową naszego Stowarzyszenia,

- w organizowaniu imprez kulturalno-oświatowych, koncertów, zbiórek publicznych, kwest i aukcji, z których dochody przeznaczamy      bezpośrednio na działalność statutową naszego Stowarzyszenia,


- w organizowaniu szkoleń, spotkań, pogadanek i innych działań związanych z rozpowszechnianiem informacji o celach  i działaniach Stowarzyszenia, szerzeniem wiedzy z zakresu profilaktyki zdrowotnej oraz promowaniem idei wolontariatu.

 

W celu uzyskania bliższych informacji skontaktuj się z naszym Stowarzyszeniem.

Wolontariat – potrzeba serca...
Czy to Twoja droga?

 

Dlaczego przyszła pani do hospicjum?                                                                                                                                     

Ela: W maju 2019 roku usłyszałam stwierdzenie, że każdy człowiek jest stworzony do wykonania konkretnego zadania, misji w swoim życiu, której nikt inny nie może za niego zrealizować. Zaczęłam się intensywnie zastanawiać: co jest tym przypisanym tylko mnie, niepowtarzalnym powołaniem. Zaistniał szereg różnych sytuacji, które skierowały moje myśli do hospicjum, m.in. niespodziewana operacja ręki i pobyt w szpitalu na oddziale ortopedycznym w lipcu. W czasie choroby poczułam własną słabość, zależność od innych w wykonywaniu prostych czynności dnia codziennego. Doświadczyłam troski o mnie nie tylko rodziny, ale też obcych osób. We wrześniu spotkałam przypadkowo na ulicy znajomą Jadwigę, która pracuje jako pielęgniarka w opiece paliatywnej. To, jak i inne zdarzenia odczytałam jako znaki, co powinnam zrobić.                                    

I tak w październiku 2019 roku stanęłam przed drzwiami hospicjum we Włoszczowie z przekonaniem w sercu, że to moje miejsce, ale też z obawą, jak to będzie, czy dam radę, czy jestem tu potrzebna? Przywitała mnie piękna, uśmiechnięta dziewczyna pani  Karolina - pracownik hospicjum. Po krótkiej rozmowie powiedziała, że pani doktor będzie za chwilę. Od doktor Joanny Śpiechowicz dowiedziałam się, że wolontariusze są potrzebni i mile widziani.

Basia: Po śmierci mojej mamy pojawiło się we mnie pragnienie - myśl o posłudze w hospicjum. Towarzyszenie rodzicom w ich ostatnich latach życia, kiedy chorowali, opieka nad nimi sprawiły, że widziałam, jak osoby chore potrzebują wsparcia i obecności innych w tym trudnym dla nich czasie. W październiku 2019 roku wraz ze znajomymi odwiedziliśmy jedną z podopiecznych Później zdarzały mi się pojedyncze odwiedziny u poznanych tam chorych. W lutym 2020 roku koleżanka Ela, która była już wolontariuszką, zaprosiła mnie, by towarzyszyć jej na urodzinach pana Kazimierza. W trakcie pobytu poczułam w swoim sercu pragnienie spotykania się z pensjonariuszami.

Dlaczego pani została w hospicjum?

Basia: Każda kolejna wizyta pokazywała mi, jak duża jest potrzeba towarzyszenia chorym. Ich uśmiech i radość z moich odwiedzin utwierdzały mnie w tym przekonaniu. Relacje tam nawiązane coraz bardziej się pogłębiały i utrwalała się więź rodzinna. Każda spędzona chwila uświadamiała mi, że potrzeba wolontariatu jest ogromna. Przebywanie z chorymi ubogacało dwie strony, a wskazywały na to radość odwiedzanych i moja. Czas spędzony w hospicjum daje poczucie spełnienia. Każda chwila, którą poświęcamy ludziom tam przebywającym, jest wyrazem naszej bezinteresownej miłości do nich.

 

Każdy z nas ma swoją drogę życiową. Może warto zastanowić się: skąd przyszedłem, gdzie jestem, dokąd podążam? Czy mam iść sam czy z innymi?

Posługa w hospicjum daje możliwość poznania nowych znajomych, nowych przyjaciół i pójścia razem dalej...

Materiał: you tube Ks. Krzysztof Grzywocz - Wartość człowieka - Cz. 6 -W trosce o wartość drugiego

  • White Facebook Icon
  • White Facebook Icon

© 2006-2019 WSOP. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt 

  • YouTube WSOP